Mały prosiaczek, który poszedł na targ. Była sobie rodzina Pięciu Małych Prosiaczków, a Pani Świnka, ich mama, bardzo ich kochała. Niektóre z tych małych prosiaczków były bardzo grzeczne i bardzo starały się jej dogodzić. Najstarszy prosiaczek był tak aktywny i pomocny, że nazywano go Pan Świnka. Pewnego dnia poszedł na targ z wozem pełnym warzyw, ale Rusty, osioł, zaczął pokazywać zły humor, zanim przebył daleką drogę. Żadne zachęty ani bicie nie sprawiły, że ruszył. Więc Pan Świnka wyjął go z