W gęstym i spokojnym lesie spał wielki Lew, potężne zwierzę leżało na miękkiej warstwie liści, a jego ogromna głowa spoczywała na mocnych łapach. Promienie słońca przebijały się przez korony drzew i igrały w jego złotą grzywę, podczas gdy cisza lasu wydawała się całkowicie bezpieczna.
W tym samym czasie mała, nieśmiała mysz wędrowała po lesie w poszukiwaniu jedzenia. Jej szybkie nóżki ukrywały ją w trawie, a jej małe oczy ostrożnie zerkały na wszystkie strony. Nagle, ze strachu i w pośpiechu, by uciec przed niewidzialnym niebezpieczeństwem, mysz przypadkowo przebiegła prosto przez nos Lwa.
Lew, obudzony ze swojej drzemki, zawarczał gniewnie, a jego ogromna łapa spadła na maleńkie stworzenie, prawie je miażdżąc. Mysz stanęła jak wryta, ale wkrótce wykrzyknęła:
“Proszę, oszczędź mnie! Puść mnie, a pewnego dnia na pewno ci się odwdzięczę.”
Lew spojrzał na małą mysz, uśmiechając się do siebie. Jak mysz mogłaby kiedykolwiek pomóc jemu, królowi lasu? Jednak w jego oczach obudziła się niezwykła czułość. Lekko kiwnął głową, opuścił łapę i pozwolił myszy uciec.
Minęło kilka dni, a las znów ożył. Następnie, gdy Lew cicho i ostrożnie szedł na polowanie, wpadł w pułapkę zastawioną przez człowieka-łowcę. Grube liny i sieci ograniczyły jego potężne ruchy i, mimo że próbował bardzo mocno, nie mógł się uwolnić. Jego głośne ryki odbijały się echem po lesie, przerywając ciszę i wzbudzając strach wśród wszystkich zwierząt.

Mysz, która przypadkiem przechodziła w pobliżu, rozpoznała lwie ryki. Bez wahania pobiegła do pułapki i zobaczyła, jak wielki król lasu desperacko próbuje się uwolnić. Mysz zaczęła niestrudzenie gryźć grubą linę. Jej małe szczęki pracowały nieustannie, aż włókna liny puściły i Lew w końcu się uwolnił.
Lew opuścił głowę i spojrzał na małą mysz z podziwem i wdzięcznością.
“Mój mały przyjacielu, teraz widzę – nawet tak maleńka mysz może pomóc lwu.”
Mysz uśmiechnęła się i powiedziała:
“Widzisz, Panie Lwie, dobre uczynki zawsze wracają. Nie ważne, jak jesteś wielki czy mały – dobroć i odwaga zawsze znajdą swoją drogę.”
Od tego dnia lew i mysz stali się niezwykłymi, ale prawdziwymi przyjaciółmi, pokazując wszystkim zwierzętom w lesie, że nawet najmniejszych nie należy lekceważyć i że żaden akt dobroci nie jest nigdy daremny.