Dawno, dawno temu, w najzieleńszej części Lasu Słonecznej Doliny, mieszkali Niedźwiedź i Zając. Niedźwiedź, duży i łagodny, uwielbiał drzemać w cieniu najwyższych sosen. Zając, mały i szybki, spędzał dni, skacząc po łąkach, zawsze ciekawski. Choć bardzo się różnili, byli najlepszymi przyjaciółmi.
Pewnego słonecznego poranka, gdy Zając podgryzał koniczynę, zauważył błyszczący przedmiot wystający spod sterty liści. Podskoczył bliżej i odkrył kolorową mapę oznaczoną tajemniczymi symbolami i wielkim czerwonym X. „Niedźwiedziu! Niedźwiedziu! Chodź szybko!” zawołał Zając, machając mapą w powietrzu.
Niedźwiedź podszedł powoli, przecierając zaspane oczy. „Co się stało, Zającu?”

Niedźwiedź przyjrzał się mapie. „Hmm, X jest przy Starym Pustym Pniu. To długa droga, ale pójdę, jeśli naprawdę chcesz.”
Przyjaciele wyruszyli więc w drogę, a mapa prowadziła ich obok szemrzących strumyków i fruwających motyli. Wkrótce dotarli do szerokiej rzeki. Zając nerwowo podskakiwał wzdłuż brzegu. „Och, to za szeroko, żebym przeskoczył!”
Niedźwiedź uśmiechnął się. „Wskakuj na mój grzbiet, Zającu! Jestem dobrym pływakiem.”

Podążali za mapą przez kolczaste krzewy i pod gałęziami drzew. Nagle stanęli przed stromym, śliskim wzgórzem. Niedźwiedź próbował się wspiąć, ale jego łapy ciągle się ześlizgiwały. „Och, jestem za duży na to wzgórze”, westchnął.
„Czekaj!” zawołał Zając. „Mogę się wspiąć i przywiązać twój szalik do tej gałęzi, żebyś miał się czego złapać!”
Zając szybko wspiął się na górę, przywiązał szalik Niedźwiedzia do gałęzi, a Niedźwiedź ostrożnie się podciągnął. „Dziękuję, Zającu! Jesteś taki sprytny!”

Niedźwiedź ostrożnie wsunął swoją wielką łapę i wyciągnął małe, zakurzone pudełko. W środku znaleźli błyszczące kulki, złoty gwizdek i kartkę, na której widniały słowa: „Dla tego, kto to znajdzie: Największym skarbem jest pomaganie sobie nawzajem.”
Niedźwiedź i Zając szeroko się uśmiechnęli. „Nie udałoby nam się bez współpracy,” powiedział Zając.
„Ani bez przyjaźni,” dodał Niedźwiedź.

I tak, w Lesie Słonecznej Doliny, dwaj przyjaciele przeżyli jeszcze wiele przygód, zawsze pamiętając, że pomaganie innym jest największym skarbem ze wszystkich.