W spokojnym zakątku Lasu Willowwood mieszkały Myszka Milo i Żółwica Tessa. Milo był mały, szybki i nieskończenie ciekawski. Tessa była łagodna, rozważna i znana ze swojej mądrości. Byli najlepszymi przyjaciółmi, zawsze gotowi na nową przygodę.
Pewnego jasnego poranka Milo wpadł do ogrodu Tessy, oczy szeroko otwarte z podekscytowania. „Tessa! Kamień Księżycowy zniknął z Wielkiego Dębu Leśnego!” Wszyscy w Willowwood wiedzieli, że miękkie srebrne światło Kamienia Księżycowego chroniło las w nocy. Bez niego las byłby ciemny i pełen cieni.
Tessa wsunęła swoje okulary do skorupy i skinęła głową. „Musimy go znaleźć, Milo. Podążajmy za śladem migotania.”

Przy szemrzącym strumyku znaleźli pióro – jasnoniebieskie, należące do figlarnej rodziny srok. „Może sroki zabrały Kamień Księżycowy!” wykrzyknął Milo.
Podążali za niebieskimi piórami do wysokiego dębu, gdzie bliźniacy Jip i Jop głośno gawędzili. „Widzieliście Kamień Księżycowy?” zapytała uprzejmie Tessa.
Jip pokręcił głową. „Znaleźliśmy tylko ten błyszczący kamień!” Podniósł błyszczący kamień, ale to nie był Kamień Księżycowy.

Milo pisnął: „Pośpieszmy się, Tessa!” Ruszył naprzód, ale wkrótce usłyszał delikatny głos Tessy: „Powoli, Milo. Zgubimy się, jeśli pobiegniesz za daleko.”
Dotarli do drzewa Sable, zajętej układaniem żołędzi w gnieździe. „Znalazłam coś błyszczącego,” przyznała Sable, „ale było zbyt ciężkie, żebym mogła to unieść. Stoczyłam je w dół wzgórza.”
Milo i Tessa zeszli ze wzgórza, przeszukując każdą kępkę trawy. Słońce zaczęło zachodzić, a cienie wydłużały się. Milo zaczął się martwić. „Czy kiedykolwiek to znajdziemy?”

Milo wspiął się na solidną skorupę Tessy i stanął wysoko, by przeszukać łąkę. Tam, przy kręgu grzybów, migotał srebrny blask!
Pośpieszyli i znaleźli Kamień Księżycowy pośród grzybów, częściowo przykryty miękkim mchem. „Udało nam się, Tessa!” zawołał Milo.
Ale Kamień Księżycowy był zbyt ciężki, by Milo mógł go unieść sam. Tessa ustabilizowała się, a Milo prowadził ją, gdy ostrożnie toczyła Kamień Księżycowy na swoich plecach.

Gdy Kamień Księżycowy został ponownie umieszczony na swoim miejscu, jego delikatny blask powrócił, oświetlając las srebrnym światłem. Zwierzęta wiwatowały, a wszyscy podziękowali Milo i Tessie za odwagę i współpracę.
Tej nocy, pod migoczącym Kamieniem Księżycowym, Milo i Tessa cieszyli się piknikiem ze swoimi przyjaciółmi. Milo skubał okruchy sera, a Tessa delektowała się słodkimi jagodami. „Jesteśmy dobrym zespołem,” powiedział Milo, ziewając szczęśliwie.
Tessa skinęła głową, obserwując, jak światło Kamienia Księżycowego tańczy po liściach. „Tak jest, Milo. Razem możemy rozwiązać każdą zagadkę.”