Pewnego pięknego dnia Kubuś wspiął się na szczyt Lasu, aby sprawdzić, czy jego przyjaciel Krzyś w ogóle interesuje się Misiami. Tego ranka na śniadanie (prosty posiłek: odrobina marmolady rozsmarowana na plasterku plastra miodu lub dwóch) nagle wpadł na pomysł nowej piosenki. Zaczynała się tak: "Śpiewaj Ho! dla życia Misia." Kiedy doszedł do tego miejsca, podrapał się po głowie i pomyślał: „To bardzo dobry początek piosenki, ale co z drugim wierszem?” Próbował zaśpiewać „Ho” dwa lub trzy razy, a