Stary szary osiołek, Kłapouchy, stał samotnie w zarośniętym kącie lasu, z przednimi nogami szeroko rozstawionymi, głową przechyloną na bok, i rozmyślał o różnych rzeczach. Czasami smutno myślał do siebie: „Dlaczego?” czasami: „Po co?” czasami: „W jakim zakresie?” — a czasami nie był pewien, o czym właściwie myśli. Dlatego, gdy Kubuś Puchatek przyszedł tupiąc, Kłapouchy był bardzo zadowolony, że na chwilę może przestać myśleć, by w ponury sposób powiedzieć mu: „Jak się masz?” „A ty jak się masz?”