Oto Miś Edward, schodzący teraz w dół, bum, bum, bum, tyłem głowy, za Krzysiem. Jak dotąd wie, to jedyny sposób, żeby schodzić po schodach, ale czasami czuje, że naprawdę istnieje inny sposób, gdyby tylko mógł przestać na chwilę uderzać i pomyśleć. A potem myśli, że może jednak go nie ma. W każdym razie, oto jest na dole i gotowy, żeby Cię poznać. Kubuś Puchatek. Kiedy pierwszy raz usłyszałem jego imię, powiedziałem, tak jak Ty teraz powiesz: „Ale przecież myślałem, że to chłopiec?” „Ja też,” po